w tym właśnie momencie
na początku wiosny
w moim małym sakramencie
ten wiersz nie będzie radosny
pochłonięci rąk myciem
smutni i strapieni
obudzi się życie
a świat się zazieleni
my schowani bezpiecznie pod kocem
słońce zachodzące i poranki mgliste
pierwsze komary i ciepłe noce
przegapimy - przecież to oczywiste
***
zbyt wiele przedmiotów, ludzi, przestrzeni
nie widzę końca świata i jego początku
w najbliższym czasie to się nie zmieni
nie lubię ulegać ani robić wyjątków
twoja własna kartoteka
wszystko stąd ulatuje, powoli wygasa
traci na wartości pojęcie człowieka
niezapisana tablica, tabula rasa
przypadek nieustannie nasze losy splata
lecz to i tak dla nikogo nic nie oznacza
gdy człowiek człowiekowi
persona non grata

Komentarze
Prześlij komentarz